- Tak, tak. Ja to wiem. Podrywasz tych wszystkich najładniejszych chłopców w mieście, by później narzekać jacy to oni w gruncie rzeczy głupi. A tak na prawdę chciałbyś ich przelecieć...
- To nie tak. Widzisz. My - przeciętni geje - żyjemy wyobrażeniami, że znajdziemy sobie pięknego chłopca (przysłowiowy "model"), który jednocześnie zauroczy nas intelektem i osobowością. Oraz, co oczywiste, będzie nam wierny po kres.
Później dochodzimy do tego, że takie coś, to tylko jeden wielki oksymoron, a takie rzeczy po prostu nie istnieją.
Podrywanie chłopców z własnymi LikePage to niemal akt desperacji, pod tytułem "niechaj się znajdzie ładny i bystry". Najczęściej się nie znajduje, a z takich frustracji rodzą się bohaterowie "Samotnego Mężczyzny". Cóż bowiem złego w tym, że szuka się nieistniejącego ideału?