Załóżmy, że nie ma ludzi złych z natury. Czy też dobrych. Każdy jest biała kartką, a charakter kształtują jego żyjcie (dla intelektualsów: tabula rasa, renesans, John Locke).
Charakter kształtują więc doświadczenia. Dziecko wychowane w rodzinie będącej niemal komunistycznym reżimem będzie zdyscyplinowane i zamknięte w sobie. To samo dziecko wychowane przez dwoje nowobogackich zostanie rozwydrzonym bachorem, ale może i otwartym na świat zdobywcą.
