poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Na nowym

Blog mój (zwany także notatnikiem) zmienił adres, nazwę, acz zachował poprzednie notki.

Czemuż to? Powodów jest kilka.


Po pierwsze: stary adres (czyli ciotawarszawska.blogspot.com) stał się najzwyczajniej infantylny. A może zawsze taki był, tylko nigdy mnie to wcześniej nie raziło. Historia nadania takiego, a nie innego adresu, wynika z momentu kiedy strona powstała. Było to dokładnie w czasach mojej przeprowadzki z Wrocławia do Stolicy. Rozpoczęcia nowego, ciekawego etapu w życiu. Pewnego wyzwań i opowieści. Ponadto lubię określenie CIOTA - serio. Jest takie głupawe, prześmiewcze, ale jednocześnie pełne autoironi. Używane zarówno przez jurnych dresów, jak i przez samych gejów. Jakże jednak w różnych kontekstach! Ugłaskiwanie tego, w niektórych kręgach, wulgarnego zwrotu jest chyba klarownym przykładem dystansu do rzeczywistości (chociaż nadal dużo gejów nie lubi jak mówi się o nich "ciota", bo kojarzy się im to z postępującą zniewieściałością).
Tak, czy inaczej, przez ten czas dojrzałem. O ile zatem adres panuje do młodego - zbuntowanego, niekoniecznie pasuje do nieco starszego i poważniejszego.

Po drugie: Nazwa, czyli nawet to co ważniejsze od adresu. Niegdyś "Warszafka Homoseksualna", stara nazwa też została skrócona, została sama "Warszafka". Warszawa jest tutaj punktem zahaczenia. Jest miastem które wpływa na mieszkańców, ucząc ich pewniej kultury bycia. Zresztą, jak już napisałem, notatnik ten powstał razem z moją przeprowadzką tutaj...
Co równie ważne, nigdy nie ukrywałem, że jest to notatnik tematyczny, gdzie orientacja (czyli fragment Homoseksualna w tytule) jest punktem zaczepienia (promuje go na portalach randkowych, a nie na Golden Line ;) ). Jednak nie chciałem już pokazywać jakoby to była jedyna sfera w której się wypowiadam. Punkt odniesienia bloga to tylko wyrywek opisywanej codzienności. Coraz rzadsze wpisy mogą to tylko udowadniać. Warszafka Homoseksualna była jednak elementem swoistego coming outu, ekspresji, opowieścią o czymś, co w gruncie rzeczy kształtowało mocno moje życie. Mimo tak oczywistego bloga, czymś co i tak nastąpiło w moim życiu dość późno (tak, nie byłem zbyt radosnym 16 czy 17 latkiem ;) ).

Po trzecie: odwiedziny! Rosną, co mnie aż zadziwia. Strona przestała być skromnie odwiedzanym, osobistym notatnikiem. Właściwie codziennie istnieje jakiś ruch, co wręcz mnie w sumie zadziwia. Zatem, to też może dobry powód do zmian? Jasne - daleko mi do liczby wizyt niczym Kasia T., albo nawet Jej Perfekcyjność. Ale jednak...
I na koniec, ciekawostka, czyli Źródła Ruchu Sieciowego - frazy po których najczęściej szukano tego oto bloga ;)





PS przypominam, że nadal mam także Tumblr'a, wkładam dużo pracy by dostarczyć w nim niezwykle estetycznych widoków ;)
http://warszafka-homoseksualna.tumblr.com/