Tu też jestem:
http://warszafka-homoseksualna.tumblr.com
Notatnik chłopaka, mężczyzny, 25+, warszawiaka (acz nie od urodzenia), cynika, homoseksualisty, wiecznego singla, pracownika umysłowego, humanisty, niestabilnego emocjonalnie, wrednego, aspirującego, czasem bełkotliwego. Niegdyś "Warszafka Homoseksualna", dziś tylko Warszafka. Warszawa to bowiem stan umysłu, nie miejsce urodzenia.
piątek, 20 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
środa, 4 stycznia 2012
Kiedyś poszukiwałem inteligentnego partnera
"Kiedyś" poszukiwałem inteligentnego partnera. Ostatnimi czasy za intelektualistę zaczynam uważać kogoś, kto potrafi napisać zdanie podrzędnie złożone, zakończone kropką. Na portalu randkowym.
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Nikogo tu już nie poznam
W Warszawie dochodzi się do tego momentu, gdy zna się już wszystkich.
Nawet gdy kogoś jeszcze nie znasz - okazuje się, że de facto jednak go znasz.
Starczy, że przejrzysz "rodzinne" zdjęcia z imprez, domówek i posiadówek by łatwo rozrysować sieć powiązań i zależności. A przez nie stworzyć szybki szkic sposobów na spędzanie czasu, preferowanych rozrywek i poziomu intelektualnego współtowarzyszy.
Niby istnieje kilka różnych towarzystw. Nakładające się na siebie towarzystwa zawsze mają jednak co najmniej kilka punktów wspólnych. Młode wilczki nim zdążą dojrzeć i nauczyć się swojego zdania, zostaną zepsute i przetrawione przez jedno z towarzystw.
Każdy podryw który będziesz chciał zrealizować, zostanie skomentowany publicznie w gronie A lub B. Do grona C dotrze jako anegdota. Popsuta opinia w gronie A przełoży się też na inne grona.
Natomiast dodaniu każdego nowego znajomego na FB, napiszą do niego stada "zatroskanych" by poinformować go kim jesteś, z kim spałeś i jaki z Ciebie drań. Lub co na ten temat słyszeli.
Generalnie - jest źle. To tak w ramach informacji startowych, na czym stoisz w nowym 2012.
Nawet gdy kogoś jeszcze nie znasz - okazuje się, że de facto jednak go znasz.
Starczy, że przejrzysz "rodzinne" zdjęcia z imprez, domówek i posiadówek by łatwo rozrysować sieć powiązań i zależności. A przez nie stworzyć szybki szkic sposobów na spędzanie czasu, preferowanych rozrywek i poziomu intelektualnego współtowarzyszy.
Niby istnieje kilka różnych towarzystw. Nakładające się na siebie towarzystwa zawsze mają jednak co najmniej kilka punktów wspólnych. Młode wilczki nim zdążą dojrzeć i nauczyć się swojego zdania, zostaną zepsute i przetrawione przez jedno z towarzystw.
Każdy podryw który będziesz chciał zrealizować, zostanie skomentowany publicznie w gronie A lub B. Do grona C dotrze jako anegdota. Popsuta opinia w gronie A przełoży się też na inne grona.
Natomiast dodaniu każdego nowego znajomego na FB, napiszą do niego stada "zatroskanych" by poinformować go kim jesteś, z kim spałeś i jaki z Ciebie drań. Lub co na ten temat słyszeli.
Generalnie - jest źle. To tak w ramach informacji startowych, na czym stoisz w nowym 2012.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


