niedziela, 27 marca 2011

Przegięta ciota, czyli męskie Białe Kozaczki

"Przegięcie" to jeden z moich ulubionych terminów w homoseksualnym światku.
Postrzeganie tej terminologii przeszło w moim wypadku swoistą ewolucję, zahaczając o uwielbienie, zobojętnienie czy wreszcie niechęć. Podejście do tego jest o tyle trudne, że może wydać się to niektórym dziwne, ale lubię usłyszeć za sobą na ulicy "o, przegięta ciota". Jednak oznacza ono dla każdego co innego.
Zagranico funkcjonuje chociażby jako "too gay" (video poniżej), zatem nie jest to problem jedynie kontrastu do szaro - burego polskiego światka poprzez gejowskie piórka w dupie.

Dla dużej grupy konkretych, męskich pseudo ciot, dla których największym koszmarem jest to, że sąsiad z którym widzi się co wieczór wyprowadzając swojego jamnika dowie się, że lubi obciągać kutasy pojęcie "przegięty" jest niezmiernie wąskie. Ot, przegięty to po prosto każdy wyróżniający się w stopniu minimalnym od otoczenia, noszący skinny spodnie i conversy.
Dla innych, tych którzy mają już bardziej zaawansowane problemy, pan "przegięty" to fryzjer w salonie obok. Przegięcie jest jednak dla niego w sumie czymś całkiem zabawnym, a takiego fryzjera można przecież czasem przelecieć.
Dla jeszcze innych przegięty będę ja - w dupie się mu poprzewracało, taliowane płaszczyki nosi! - powiedzą pieszczotliwe patrząc na swoje sneakers'y.

Zatem co to w moim słowniku owe "Przegięcie" ?

Przez wiele czasu gradację na "przegiętych", "średnio przegiętych" i "nie przegiętych" całkowicie pomijałem i darowałem sobie. Ma to podstawy światopoglądowe - bez sensu segregować środowisko, które i tak nie jest zbyt liczne.
Później zaczęło jednak dochodzić do mnie, że są zjawiska które ciężko nazwać mi jednak inaczej niż "przegięcie". Przegięcie nie jest jednak tym samym co bycie zjawiskowym. Nie jest noszeniem leginsów, albo podkreślanie kreską oczu przed imprezą. Generalnie mało którego mojego znajomego, a mam ich wielu, nazwał bym przegiętym, nawet w czysto sympatycznym i pieszczotliwym kontekście. W moim słowniku ewoluowało do braku poczucia elementarnego gustu.
Stąd też porównanie. Przegięta ciota, to dla mnie taki odpowiednich Białych Kozaczków. Fajnych niuniek, które każdy nieco podśmiewa. Które chcą być fajne i seksowne, a nie mają poczucia, że przechodzą swoim image powoli w pastisz...


Co może być charakterystycznego w "przegiętej ciotce"? Ot, zróbmy przykładowy wizual.
Koszulka - różowa obcisła - New Look
Pasek - biały z dużym logo - D&G
Spodnie - rybaczki - New Yorker
Buty - białe z jeszcze większym krokodylkiem - Lacosta
Warto dodać, że w kategorii "przegięty" może spokojnie mieścić się także 35 letni bywalec imprez z serii "G Party / Candy Andy", który nie uświadomił sobie, że zakładanie obcisłej koszulki z Myszką Miki w tym wieku już najzwyczajniej nie przystoi...



A teraz, wyjątkowo, edukacyjne przesłanie: Nie dyskryminujmy się nawzajem, nośmy skinny jeans, celebrujmy taliowane płaszczyki ;)
A czym dla was jest "Przegięcie"?

3 komentarze:

Ciota Warszawska pisze...

lalala

kacpercat pisze...

pierwsze wrazenie- super tekst pokazujacy bezesns heteronormatywnych schematow nieswiadomie powielanych przez gejow dla ktorych czyms nastraszniejszym staje sie "przegiecie". ale dalej cos zaczyna nie grac. pojawia sie podzial na "przegiecie cool"- czyli takie jak wyglada autor tekstu i "prawdziwe przegiecie", ktore juz jest zdecydowanie bez klasy, zalosne i smieszne. rozowy obcisly t-shirt, facet po trzydziestce w koszulce z myszka miki- to żal i wstyd. czy przypadkiem nie zaprzeczasz sam sobie i nie stawiasz nowej normy przesunietej tylko o tyle, zeby sie w niej samemu miescic? a moze by tak pozwolic wszystkim, zeby robili i nosili to co chca i przeginali sie na wszystkie strony jak trawa na wietrze?
pozdrawiam k.

Anonimowy pisze...

Odniosłeś się tylko do ubioru.
A dla mnie aparycji odciąć od sposobu zachowywania się, się nie da. A to może przez jakieś dziwne w mej głowie niuansiki. Mogę zobaczyć świetnie wyglądającego kolesia, ale dopiero po kilku słowach, gestach, mogę ocenić czy całość pasuje, czy jest przegięta czy nie.