W końcu na co ma wydawać pieniądze szanujący się gej jak nie na ciuchy? Na rodzinę, pralki i paski klinowe (taka część samochodu) niech wydają pieniądze heteroseksualiści. Stereotypowe podejście? Mam to w nosie. Ale nie bójcie się, do zostania szafiarką jeszcze mi bardzo, ale to bardzo dużo brakuje ;)
1 Jeśli wnioskować by po imprezach modowych, ludzie w Polsce nie ubierają się dobrze, by dobrze wyglądać. Ale chociażby po to, by zrobić im zdjęcia, oceniać się i pokazywać. Zamiast bawić się modą śledzą się w rankingach na najlepszą stylizację. Jeśli nie wnioskować po imprezach modowych - ludzie w Polsce w ogóle dobrze się nie ubierają.
2 W Polsce jest więcej ludzi chcących robić modę niż chętnych na kupno jej. Co niestety skończy się w sposób dość patologiczny, 75% osób się z niej nie utrzyma, mniej więcej tyle będzie musiało zatem szukać (szlochając nosem) innego źródła utrzymania. Zakładam też, że jest więcej blogerów modowych niż ich czytelników, a oglądalność nabijają wyświetlając się nawzajem. Mało kto pojmuje, że jesteśmy społeczeństwem ubierającym się, co najwyżej, w sieciówkach. Wielu chce za to poczuć wielki świat.
3 Kiedyś 15 latkowie chcieli zostać policjantami albo lekarzami. Dziś chcą zostać stylistami, fotografami, albo modelami (a najlepiej wszystko na raz). Co gorsza realizują się w tym (a kto nas, kurwa, będzie leczył, co?). Nie wierzycie? Poczekajcie tylko, jak MaxModels będzie miało więcej użytkowników niż Fotka.pl.
4 Jeśli przyszłością polskiej młodej mody są chłopcy w leginsach z chujkami na wierzchu to chyba czas na emigrację. Ale nie, na szczęście nie są. Są i ludzie z pomysłami. Pisałem już, że chcę leginsy od Nennuko?
5 Łódź to najbardziej paskudne i patologiczne miasto jakie widziałem. Zastanawiam się, czemu są tacy którzy chcą tam dobrowolnie mieszkać. Aczkolwiek, robią dobre imprezy w starych fabrykach. Z ciekawostek podam kluby z selekcją w których nie ma selekcji, tramwaje w takcie co 20 minut (coś a la PKS na wiosce), główny rynek zbytu w kraju dla odzienia sportowego. Kocham Warszawę, kocham.
