środa, 12 maja 2010

Mam na imię Grzesio, jestem modelem

Cześć,
Mam na imię Grzesio, jestem modelem.
Mam fajną cerę, miłe kości policzkowe. Lepszą niż Ty, znaczy się.
Powiedzmy sobie szczerze, jestem lepszy od Was. I umiem wysoko podnosić głowę w tłumie.
Poza tym wcale nie jestem głupi, mam maturę!

Ok, stereotypy niby nie są fajne. Bo można nim kogoś obrazić, bo nie są jednak regułą.

Myślałeś kiedyś jak fajnie być modelem, wyróżniać się urodą z tłumu i być podziwianym? A może w skrycie zazdrościłeś, że nigdy taki ładny nie będziesz i zostaje Ci tylko przeciętność?

Ten blog to nie prasówka. Ale tym razem odeślę Was gdzie indziej i polecę do przeczytania fragment "Polityki". O TUTAJ ( http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/reportaze/1505184,1,dola-modela.read ).

wtorek, 11 maja 2010

Prawie 25

Nie da się ukryć, jeszcze tylko kilka dni zostało nim nastanie 25 lat na mym kalendarzu.

Czy Wy wiecie, że niektórzy heteroseksualiści mają już w tym wieku rodziny? Posiadają męża / żonę. Spłodzili małe dzieci, swoich potomków nad którymi muszę sprawować opiekę. Zastanawiają się nad funduszami emerytalnymi i polisami na życie. Planują życie razem. Boją się o wspólne mieszkanie. Wybierają meble w Ikei.

Boże. Ale ja im współczuje!

niedziela, 9 maja 2010

A jak Alternatywka

Wiecie kto to taki "Alternatywka"? To chłopiec który stara się wyróżnić z głównego nurtu. Muzyki, clubingu, ubierania, używek czy czegokolwiek innego.

Nie słucha więc Popu, ale Elektro. Nie chodzi do Capitolu i Utopi, ale Saturatora i Kamyczków. Niestety, w gruncie rzeczy staje się jak wyjazd na Heineken Open'er. Jesteśmy oryginalni, alternatywni, indie i w niepowtarzalnych zerówkach na nosie. Jak 50.000 pozostałych festiwalowiczów.

Nie przeszkadza mi cudza odmienność gustów. Przeszkadza mi cudze przeświadczenie o swojej wyjątkowości i patrzenie z góry na innych. Słucham rano Madonny. A wieczorem Kylie. Nudzę się przy Elektro. I dobrze mi z tym.

Zatem, droga Alternatywko. Jesteś tak samo przegiętą i chcącą się podobać innym ciotom, niezależnie do jakiego klubu chodzisz w sobotę.

ps. drogie MGMT! Jak mogliście zrobić tak beznadziejną nową płytę, po tak dobrej pierwszej?