Jakiś czas temu zaliczyłem "Rewers" (film fabularny produkcji polskiej, od lat 15).
W końcowej scenie syneczek głównej bohaterki (Buzkowej, co by nie było) nawiedza dom rodzinny ze swoim partnerem (chłopem, jakby nie patrzeć). Tutaj zastanawia mnie skąd taki nagły akcent gejowski w polskiej produkcji. Odpowiedzi które nasuwają się mi jest kilka.
A. Czysty przypadek, w końcu w jakiś 5% filmów tak właśnie być powinno.
B. Próba podlizania się liberalnej i postępowej publiczności. W końcu "tak modnie" teraz, o homoseksualistach itp.
C. Mocne zasugerowanie, że geje to dzieci ojców patologicznych, zepsutych, drani i bestii. Do tego wychowywani przez samotne matki, co kształtuje w nich postawy homoseksualne i pociąg do płci własnej.
Odpowiedz pozostawiam wam. A film polecam, zwłaszcza, że niedługo schodzi z "afisza"!